Artykuł Czwarty.pl

Polityka

Echa komuny

 

Coraz częściej od różnych sympatyków Prawa i Sprawiedliwości słyszę argument, że głosując na któregoś z kandydatów tzw. antysystemowych wspieram plan odebrania głosów Andrzejowi Dudzie i przyczynię się w ten sposób do reelekcji Bronisława Komorowskiego. Do niedawna nie reagowałem na takie pierniczenie w myśl zasady, że dyskusja z głupkiem nobilituje głupka a mnie sprowadza do jego poziomu. I to był mój błąd, bo brak reakcji utwierdza zarówno głupka jak i wszystkich, którzy go słuchają, że racja (w dodatku święta) jest po jego stronie. Dzięki takiemu podejściu większości mieliśmy w naszym ukochanym kraju czterdzieści lat rządów komunistycznych kacyków a od dwudziestu pięciu lat jesteśmy systematycznie dojeni przez kolejne „jedynie słuszne” siły polityczne, których nazwy się co prawda stale zmieniają, ale nazwiska prominentów pozostają wciąż te same.

 

Tak, właśnie, dokładnie – komuna. Próba dyskwalifikowania wyborców głosujących na prawicowych kandydatów nie będących „słusznymi” to nic innego jak echo dawnego ustroju i powrót znanego nieco starszym czytelnikom hasła „głosuj bez skreśleń”. Zrzeknij się Obywatelu swoich praw wyborczych, które gwarantuje ci konstytucja, głosuj tak jak my ci podyktujemy a w zamian dostaniesz jakiś ochłap, podniesiemy ci zasiłek, damy talon na balon albo przydział do sanatorium, a jak będziesz miał jakiś kłopot to przyjdź do nas, partia cię wysłucha. Tylko nie myśl, nie zastanawiaj się, nie politykuj, bo kto nie z nami ten przeciwko nam, ten zdrajca i pachołek Putina dążący do dezintegracji i likwidacji Polski. Czy to nie są dokładnie te same argumenty używane za czasów nieboszczki PeZetPeeR? Może słowa są nieco inne, zaplutych karłów reakcji już nie ma, ale szpiedzy i zdrajcy są nadal – wtedy działali na rzecz zgniłego zachodu, dziś służą Moskwie.

 

Art. 127 pkt. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: „Prezydent Rzeczypospolitej jest wybierany przez Naród w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich i w głosowaniu tajnym”. W pkt. 3 doprecyzowuje: „Na Prezydenta Rzeczypospolitej może być wybrany każdy obywatel polski, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 35 lat i korzysta z pełni praw wyborczych do Sejmu. Kandydata zgłasza co najmniej 100 000 obywateli mających prawo do wybierania Sejmu”. Wszyscy, którzy próbują zdyskredytować ludzi głosujących na kandydatów innych niż „jedynie słuszni” zwyczajnie łamią konstytucję próbując namówić Obywateli do zrzeczenia się swoich praw wyborczych, które odebrać może tylko sąd swoim prawomocnym wyrokiem (np. poprzez ubezwłasnowolnienie czy odebranie praw publicznych) i nikt inny – na pewno nie mogą tego robić funkcjonariusze agit-prop partii politycznych – przypominam: wedle oficjalnej propagandy komuna padła na pysk 4 czerwca 1989 roku...

 

I na koniec jeszcze jedno: art. 32 Konstytucji brzmi: „1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu POLITYCZNYM, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”. Polecam uwadze i namawiam do zastanowienia.